Dinozaur maskotka

Dinozaury kojarzą nam się ogromnymi stworzeniami, a do tego groźnymi i żarłocznymi. Rzeczywiście były wśród nich olbrzymie gady – ale większość z nich wcale nie była taka duża. Diplodoki czy tyranozaury należały do mniej licznych gatunków. Pomiędzy dinozaurami, tymi okazałymi, kręciło się wiele zdecydowanie mniejszych stworzeń reprezentujących tę grupę zwierząt. Niektóre były nawet wyraźnie mniejsze od kury. I takiego też dinozaura możemy wręczyć naszej pociesze. Oczywiście nie ma powodów do niepokoju – chodzi bowiem o zabawkę (zob. więcej: dinozaury zabawki).

Maskotka dinozaur: duża

Większość z nas w wieku dziecięcym interesowała się zwierzętami, a byli i tacy, którzy mieli swojego pupila, którym się opiekowali i z którym spędzali dużo wolnego czasu. Nie wszyscy jednak mieli tę możliwość – pozostali zamiast tego bawili się zabawkami, które przybierały kształt rozmaitych zwierząt. Obecnie zajmują się tym nasze dzieci. Interesuje je wiele zagadnień z dziedziny zoologii. Lubią w zwierzętach to, że są takie różne – od maleńkich chrząszczy po potężne ssaki czy gady. Dużo frajdy daje także obserwowanie fruwających ptaków. 

Podziwiać na żywo nie można jednak tych istot, które budzą wśród wielu dzieci największe zainteresowanie. Dinozaurów nie ma już na naszej planecie od wielu milionów lat. Niemniej wciąż odkrywane są nowe gatunki czy nawet całe grupy tych zwierząt. Dzieje się tak przeważnie za sprawą paleontologów. To oni mozolnie szukają w skałach czy piasku choćby najmniejszych cząsteczek, które niegdyś współtworzyły tak fascynujące organizmy.
Szkraby oglądają filmy, bajki czy atlasy, w których roi się od dinozaurów. Zainspirowane tym same zaczynają tworzyć scenariusze przygód. Przydatne do tego są zabawki, które przypominają wymarłe gady. Co ciekawe, są i maskotki – czyli miękkie zabawki, do których można się przytulać. W tej kategorii mieści się pocieszny stworek, którego oferuje nam producent Epee.

Jest to ciekawa hybryda, mająca w sobie coś z tyranozaura, i trochę z pterodaktyla. Wygląda jak mały tyranozaur ze skrzydłami. Zanim maluch się nim zaopiekuje, stworek wykluje się z jaja. Dotknięcie ogona małego gada sprawi, że ten się przebudzi. I wtedy zacznie się prawdziwa zabawa. Okaże się wszak – że ten megajajozaur (nazwa wymyślona przez twórców pluszaka) ma zadziorny charakterek.